poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Robi sie, czego się nie dorobiło.

Nie lubię mokrej roboty...
ale czasem trzeba...



a beskidzka buczyna nie chciała czekać do maja (nie wspominając o brzozach)...
przynajmniej w niższych okolicach.

sobota wieczór:

niedziela:


kwitną różne takie...


 może jakiego obraza się zrobi...


Fotki kiepskie, bo nie mam pod ręką normalnego aparata, jeno oczko w telefonie, co udaje aparat... (Taka kamera obskurna...) ...ale na ściągawki do obrazów lepszych nie trzeba.





poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Jakoś mi wygląda, że już... albo prawie...

..a może niech se trochę poleży, zobaczy sie jutro... albo po jutrze.
Niebo miało być gładko-równo-szaro-ponure... ale może byłoby nudne? ...a może lepsze? ...a może następną razą. 


a może jeszcze jakaś wesoła pieśń rewolucyjna?

niedziela, 15 kwietnia 2012

tu też się szuka

światła



...próbuje sie...

Byłem wczoraj gdzieś.
Kosztowało mnie to 92 złote i pogłębienie nerwowego.... czegoś...?
Udało się wrócić... próbuje się szukać światła
przynajmniej w obrazku...


słuchając muzyki z Afryki.
Na nerwy dobrze robi... chociaż gdybym wiedział o czym są te, przynajmniej niektóre, wesołe melodyjki, to mogłoby nie być tak przyjemnie...

niedziela, 8 kwietnia 2012

szuka się światła...


70x70

70x70

55x55

w obrazkach się szuka, a znalazło się trochę w telefonie... Przez ostatnie 2 tygodnie (nawet ponad) zużyłem 67 groszy... jak nie ma do kogo dzwonić, to choć tyle światełka, że koszty mniejsze...


sobota, 7 kwietnia 2012

...robi sie...


...słuchając muzyki z Afryki...
...od jakiegoś czasu prawie żadnej innej nie słucham.

Zaczynam go lubić

Zdawało się, że go zagniotłem zaraz na początku, ale może coś z niego będzie... zaczynam go lubić... choć nie za wesoły - niebo zdechłe, do ziemi daleko...
no ale jakoś sie stoi...

70x60

...Piosneczka, oczywiście, nie ma nic wspólnego z obrazkiem, ale jest weselsza jakby ciut...
chociaż... cholera wie...?


wtorek, 3 kwietnia 2012

Dzisiaj sie nie robiło...

Dzisiaj się leniuchowało.
Sie słuchało takich meksyckich prastarych sztajerków i innych podobnych... i sie drzemało...


...a robota?
może juutro... mañana...


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Obrazek jak obrazek...

...trochę poszedł do przodu.

55x55

...ale żeby było wesoło dorzucę kawałeczek muzyczki, który z obrazkiem nie ma nic wspólnego. Choć ostatnio słucham głównie muzyki z Afryki (dobrze mi robi) - to wklejam taki peruwiański sztajerek (dość znany... od 76 lat mniej więcej) wymyślony przez dwóch Argentyńczyków. Grają chłopcy z Paragwaja.