wtorek, 17 maja 2011

Wymęczony...

 Leży już jakiś czas gotowy, wreszcie się doczekał...

100 x 40

     Poniżej: tak mniej więcej wyglądało po drodze, zanim zaczęło wyglądać tak, jak powyżej... czyli wytęż wzrok i znajdź szczegółów... albo lepiej nie wytężaj, bo choćby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów, i każdy nie wiem jak się wytężał, to nie znajdą w tym większego sensu.

4 komentarze:

  1. Ależ pięknie złapałeś tą mgłę ... świetny jest

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja się wczoraj zastanawiałam co u Ciebie słychać :}

    OdpowiedzUsuń

...no napisz coś...