Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robi sie w robocie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robi sie w robocie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 listopada 2013

Stargarder Schrank

Jako profesjonalny panjanek w Muzeum Archeologiczno-Historycznym  w Stargardzie (który nie chce być szczeciński) robię różne rzeczy.
Czasem bardzo przydatne.
Na przykład:


Tu jest mój wyrób wystawiony. W Bastei:
(Mnie też tu można czasem spotkać - między godziną 10 a 17, częściej w centrali, na Rynku Staromiejskim, między 7 a 15.)



Rysunki techniczne, czyli plany konstrukcyjne:



Robiło sie!:
Oryginał, jak wynika z opisu był żłobiony z pnia dębowego, ja robiłem z desek dębowych, zachowując prawdopodobne wymiary, a przede wszystkim ideę funkcjonalności.




Początkowo mebel był wystawiony w pozycji roboczej, czyli w poziomie, w holu, jednak z powodu braku miejsca i dla lepszego wykorzystania przestrzeni w innym miejscu teraz ustawiony jest pionowo:


Metalowych części nie robiłem - z powodu braku możliwości warsztatowych (brak paleniska) - ino przypasowałem wszystko zusammen do kupy.


Myślałem, czy by nie sporządzić drugiego egzemplarza do użytku osobistego... ale choć może czasem mógłby być przydatny, nie miałbym za bardzo gdzie go trzymać, zostałem przy tym jednym "prototypie".




wtorek, 22 lutego 2011

Gniotło się gniota.

Wiosna idzie niemrawo, ale troche więcej światła jest - cóś zaczynam widzieć, może w końcu coś z gniota wygniotę...


...a w robocie robilo się fotki - mniej więcej takich obiektów:

...słuchając ulubionej muzyki:
Tercet Egzotyczny - Adios Irene.mp3

Found at: FilesTube

To był zawsze mój ulubiony kawałek tercetu pana Dziewiątkowskiego. Myślałem, że to oryginalny owoc radosnej tfurczości naszych rodaków, bo jakoś ta Irena mi nie pasowała do tych guerrilleros, ale - może oryginał jest powszechnie znany, a ja dopiero dzisiaj odkryłem - jednak faktycznie musiała być jakaś tam Irena, do której to tęsknili dzielni partyzanci na owym stepie, gdzie nocą krążą szakale, że o kolczastych opuncjach nie wspomnę. Tak to śpiewali dzielni guerrilleros:


piątek, 15 października 2010

Robiło sie w robocie ze starego nowe jak stare, ale jak nowe

Taka drobnostka...
 z takiego materiału:


Się go skrobało z brzydkiego, się szmerglowalo, żeby było ładne, się przycinało, się sklejało,

 
się dłutkowało, się wierciło, się po drodze robiło z krzywego proste,

 
aż się w końcu polakierowało i wyszły dwa śliczne słupki (tu jest jeden).
A na co takie słupki?

  
- A na czujki, coby ludzkość eksponatów nie tykała... ale będzie więcej takich ślicznych słupków drewnianych, którymi zastąpię te plastikowe z tabliczkami i sznurkiem, ale to trochę potrwa...
a materiał, czyli tralki i słupki pochodzą z klatki schodowej tej samej kamienicy, co i apteczne meble, które na zdjęciach widać.


...a do obrazka na ścianie dołączam specjalną dedykację dla Agnieszki, co perspektywę odwraca.


...A jeśli ktoś będzie w pobliżu Stargardu, to zapraszam do Muzeum, żeby całą wystawę zobaczyć.
(Przy okazji i mnie można spotkać.)


sobota, 28 sierpnia 2010

Robiło się w robocie

już jakiś czas temu.
Mały elektrykorz (nie tylko średniowieczny) w kolaboracji z małym stolorzem robił też takie rzeczy - gzymsiki ze świecidełkami:

 

piątek, 27 sierpnia 2010

Robiło się w robocie

już jakiś czas temu:

Na początku się dziwne rzeczy przyczepiało do ściany



potem się ryło we ścianie i wtykało druciki tam, gdzie się wyryło


a potem ryło się w parkiecie (zalepiwszy dziury we ścianie)


Też się przeciągło kabelki, ustawiło gabloty i to był w tym miejscu koniec mojej roboty.

Teraz już inni w gablotach ustawili różności




i jest "Aptekarstwo pomorskie i stargardzkie na przestrzeni wieków" w stargardzkim muzeum.
(To jest wystawy fragmencik.)
(A gabloty robił mały stolorz z małym elektrykorzem (czyli ja) w kolaboracji z Dużymi Szklorzami.)

wtorek, 10 sierpnia 2010

Mały elktrykorz śreniowieczny c.d.

To już się robiło dość dawno - zanim wyjechałem tam gdzie ostatnio byłem.
Te wszystkie dzury we sklepieniu krzyżowo-żebrowym byli po to, iżby druciki poprzeciągać dla oświetlenia gablot typu szklana szafa:


oraz gablotek w postaci wnęk we filarach:

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Robiło się tam:

To jest widok od tyłu, czyli z zewnątrz:


Wchodzi się z drugiej strony (od strony miasta):


Tu siedział pan Janek i sprzedawał bilety:


Potem po schodkach do góry:


z góry widać różne takie:

 Przez chwilę mi piesek pilnował obiektu (a ja pieska):

Termosu z kawusią mi pilnowała tarantula:

ale mam przeczucie, że się ona cóś obcyndala, bo jakoś dawno jej nie widziałem...

czwartek, 1 lipca 2010

Mały elektrykorz średniowieczny

Takie rzeczy robi się teraz w robocie:


Takich dziur, jak te dwie, zrobiłem na razie jeszcze trzy, a będę musiał wydłubać jeszcze jedną, a pewnie i drugą.
 - No i poprzeciągać kabelki...