poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Robiło się tam:

To jest widok od tyłu, czyli z zewnątrz:


Wchodzi się z drugiej strony (od strony miasta):


Tu siedział pan Janek i sprzedawał bilety:


Potem po schodkach do góry:


z góry widać różne takie:

 Przez chwilę mi piesek pilnował obiektu (a ja pieska):

Termosu z kawusią mi pilnowała tarantula:

ale mam przeczucie, że się ona cóś obcyndala, bo jakoś dawno jej nie widziałem...

4 komentarze:

  1. Cudo. Chciala bym tam byc! Tylko bez tej tarantuli... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie no fajna fucha, a tarantullla pewno w chacie siedzi dzieciaków (przyszłej straży przybocznej) pilnuje, skoro na ganku jej nie widać :D.
    no psa musiałeś pilnować bo teraz jest moda na tą rasę i jeszcze by go ktoś zawinął :D
    wrobel

    OdpowiedzUsuń
  3. Pośród różnych głupich mód ta moda jest fajna, bo to są fajne pieski.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne, nawet bardzo. tylko straszne, że są ludzie złodzieje co je traktują jak towar a to przecie przyjaciele są
    wrobel

    OdpowiedzUsuń

...no napisz coś...